Deregulacja – co dalej?

Deregulacja – co dalej?

Postautor: KRN » 2012-12-04, 09:10

Zapraszamy do dyskusji o artykule „Deregulacja – co dalej? ”.

Przeczytaj artykuł

KRN
Administrator
 
Posty: 4351
Rejestracja: 2007-12-28, 22:03
Lokalizacja: Kraków

Deregulacja – co dalej?

Postautor: KAWA » 2012-12-04, 10:29

Jestem, za:))) Wiedza jest potrzebna ale jest i 2 str medalu - co jeśli już jest się za starym na studia a ma się smykałkę i zainteresowania w tym kierunku:)))a studia skończone w innym kierunku... - to jest to! Zmienia się zawody, miejsca zamieszkania, zainteresowania....Zmienić można wszystko, samego siebie też...Potrzebna jest TYLKO chęć!
KAWA
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: MK » 2012-12-04, 10:52

Do Kawa: Jeśli ktoś jest za stary na studia to nie powinien zajmować się nieruchomościami, gdzie ciągle się trzeba szkolić i douczać z uwagi na ciągłe zmiany. A na dobrych chęciach to piekło zbudowano, popełnienie błędu w tej branży ma ogromne skutki - tu nie ma miejsca dla szukających wrażeń i doświadczeń, wymagana jest jakaś merytoryczna podstawa...
MK
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: 59 » 2012-12-04, 10:55

Do Szulc; I tu się mylisz. Centralne rejestry pozostaną, a z nimi pozostaną też urzędnicy. Ta deregulacja ma spowodować zmniejszenie bezrobocia. A to tylko pobożne życzenie rządu Tuska albowiem na rozkręcenie interesu potrzebne są pieniądze. I dodatkowo w niebyt odejdzie cały system szkoleń, a z nim ludzie je prowadzący. Kto na tym skorzysta?
59
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Dudek102 » 2012-12-04, 11:10

Na deregulacje czekam jak na zbawienie choć nie posiadam wykształcenia wyższego a jedynie edukacje zakończyłem na studium pomaturalnym z obsługi ruchu turystycznego bo większość żywota poświęciłem na pracę w turystyce. Obecnie pracuję w nieruchomościach jako agent na umowie śmiciowej z głodowym wynagrodzeniem prowizyjnym. Jako agent osiągam bardzo dobre wyniki mimo cięzkich czasów z powodzeniem pozyskuję klientów i profesjonalnie obsługuję sprzedaż. Nabyłem spore doświadczenie i często zdarza się że sam szef który posiada licencję wysyla mnie kiedy jest trudny klient bodź jakiś inny problem. Sam nie potrafi rozmawiać nawet z klientem a znajomość przepisów posiada na poziomie początkującego. Pracując spotykam wielu agentów z innych biur i taka sytuacja panuje w większości biur. Ci co to zdobyli wszystko aby posiadać licencję zbudowali sobie sieć agentów którzy z powodzeniem nabijają im kieszenie a sami nic nie robiąc marzą o bogactwie i dalekich podróżach.I to właśnie ci najbardziej są przeciwni deregulacji bo obawiają się że ci wszyscy którzy nabijają im portwele zaczną pracować na swój rachunek a oni będą musieli ruszyć w końcu cztery litery. Argumenty typu że padnie profesjonalizm i handlem nieruchomościami zajmie się gimnazjalista lub hydraulik lub listonosz to totalna bzdura. Rynak to bardzo szybko zweryfikuje, do tego zawodu potrzeba pewnych predyspozycji, cech charakteru, elokwencji a co najważniejsze to znajomość wielu zagadnień z zakresu prawa, budownictwa, przepisów fiskalnych i nie zaszkodzi liznąć nieco psychologi oraz kilka zagadnień z socjotechniki i to dopiero przekłada się na sukces. Jeżeli ktoś komu się wydaje że zarobi na obrocie w nieruchomościach a jest tym przysłowiowym "gimnazjolistą" to przy pierwszym spotkaniu z klientem zwinie interes.Po tych wszystkich przekrętach na tym rynku wiele osób bardzo ostrożnie podchodzi do współpracy z agentem i każdy nieprofesjonalny ruch spowoduje fiasko. Moim zdaniem deregulacja uruchomi bardzo wiele osób którzy tak naprawde znaleźli się w nieruchomościach z ogłoszeń jakich wiele w mediach "operatywny, wykształcenie średnie, własny samochód" pracując zdobyli odpowiednie doświadczenie. Nikt nie zauważył ale tak naprawdę to deregulacja już dawno weszła w życie tylko tylnymi drzwiami.....Teraz pweno Ci z licencjami oburzą się ( prwada w oczy kole)
Dudek102
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Dudek102 » 2012-12-04, 11:10

Na deregulacje czekam jak na zbawienie choć nie posiadam wykształcenia wyższego a jedynie edukacje zakończyłem na studium pomaturalnym z obsługi ruchu turystycznego bo większość żywota poświęciłem na pracę w turystyce. Obecnie pracuję w nieruchomościach jako agent na umowie śmiciowej z głodowym wynagrodzeniem prowizyjnym. Jako agent osiągam bardzo dobre wyniki mimo cięzkich czasów z powodzeniem pozyskuję klientów i profesjonalnie obsługuję sprzedaż. Nabyłem spore doświadczenie i często zdarza się że sam szef który posiada licencję wysyla mnie kiedy jest trudny klient bodź jakiś inny problem. Sam nie potrafi rozmawiać nawet z klientem a znajomość przepisów posiada na poziomie początkującego. Pracując spotykam wielu agentów z innych biur i taka sytuacja panuje w większości biur. Ci co to zdobyli wszystko aby posiadać licencję zbudowali sobie sieć agentów którzy z powodzeniem nabijają im kieszenie a sami nic nie robiąc marzą o bogactwie i dalekich podróżach.I to właśnie ci najbardziej są przeciwni deregulacji bo obawiają się że ci wszyscy którzy nabijają im portwele zaczną pracować na swój rachunek a oni będą musieli ruszyć w końcu cztery litery. Argumenty typu że padnie profesjonalizm i handlem nieruchomościami zajmie się gimnazjalista lub hydraulik lub listonosz to totalna bzdura. Rynak to bardzo szybko zweryfikuje, do tego zawodu potrzeba pewnych predyspozycji, cech charakteru, elokwencji a co najważniejsze to znajomość wielu zagadnień z zakresu prawa, budownictwa, przepisów fiskalnych i nie zaszkodzi liznąć nieco psychologi oraz kilka zagadnień z socjotechniki i to dopiero przekłada się na sukces. Jeżeli ktoś komu się wydaje że zarobi na obrocie w nieruchomościach a jest tym przysłowiowym "gimnazjolistą" to przy pierwszym spotkaniu z klientem zwinie interes.Po tych wszystkich przekrętach na tym rynku wiele osób bardzo ostrożnie podchodzi do współpracy z agentem i każdy nieprofesjonalny ruch spowoduje fiasko. Moim zdaniem deregulacja uruchomi bardzo wiele osób którzy tak naprawde znaleźli się w nieruchomościach z ogłoszeń jakich wiele w mediach "operatywny, wykształcenie średnie, własny samochód" pracując zdobyli odpowiednie doświadczenie. Nikt nie zauważył ale tak naprawdę to deregulacja już dawno weszła w życie tylko tylnymi drzwiami.....Teraz pweno Ci z licencjami oburzą się ( prwada w oczy kole)
Dudek102
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: 59 » 2012-12-04, 11:23

Do Szulc; I tu się mylisz. Centralne rejestry pozostaną, a z nimi pozostaną też urzędnicy. Ta deregulacja ma spowodować zmniejszenie bezrobocia. A to tylko pobożne życzenie rządu Tuska albowiem na rozkręcenie interesu potrzebne są pieniądze. I dodatkowo w niebyt odejdzie cały system szkoleń, a z nim ludzie je prowadzący. Kto na tym skorzysta?
59
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Zeto » 2012-12-04, 12:41

Nic nie robić, leżeć i zbijać bąki. Nie uczyć się. Ministerstwo dba by wszyscy mieli pracę. Otworzą też zakłady karne żeby była większa konkurencja na rynku pracy. I proponuję jeszcze otworzyć wszystkie oddziały psychiatryczne i wypuścić ludzi.
Zeto
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Pośrednik » 2012-12-04, 12:54

Autor nie dość że się troszczy o bezpieczeństwo konsumentów, ale i o przyszłych pośredników bez namaszczenia korporacyjnego. Autor świadomie łże stosując narzędzia socjotechniczne wypisując bzdury, że "do tej pory kandydaci do tych zawodów musieli posiadać wykształcenie wyższe". Więc oświadczam osobom spoza branży, że wśród licencjonowanych pośredników jest kilka tysięcy osób z... ponadpodstawowym wykształceniem, którzy otrzymali licencje drogą awansu a nie na drodze edukacji akademickiej. Skoro jak twierdzicie, wyższe wykształcenie nie jest przeszkodą w dostępie do zawodu pośrednika, to dlaczego korporacje nie wymuszają posiadania akademickiego wykształcenia od swoich kolegów licencjonowanych pośredników z ponad podstawowym wykształceniem? Zaprzestać należy również natychmiast internetowego „zaliczania” wymuszonych kursów, które nie mają nic wspólnego z kontrolowaną edukacją, bo wystarczy tylko zapłacić żeby ten wymóg „odhaczyć”.

Zresztą nawet pośrednicy biorąc fizyczny udział w takim kursie „nie dla orłów” nikt u nich nie sprawdzał nabytej wątpliwej wiedzy w postaci egzaminów. Wystarczyło „być”, zapłacić, żeby nikt się nie czepiał, o pardon, żeby spełnić... „obowiązek ustawicznego kształcenia”

Absurdów więcej, ale nie czas i miejsce na nauki.
Pośrednik
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: 59 » 2012-12-04, 13:07

Do Szulc; I tu się mylisz. Centralne rejestry pozostaną, a z nimi pozostaną też urzędnicy. Ta deregulacja ma spowodować zmniejszenie bezrobocia. A to tylko pobożne życzenie rządu Tuska albowiem na rozkręcenie interesu potrzebne są pieniądze. I dodatkowo w niebyt odejdzie cały system szkoleń, a z nim ludzie je prowadzący. Kto na tym skorzysta?
59
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Pośrednik » 2012-12-04, 13:10

Wisienką na torcie absurdalnych wymogów wymyślanych przez "wymyślaczy" korporacyjnych jest wymóg posiadania jakiegokolwiek wyższego wykształcenia + 10 miesięczny kurs. I tak ksiądz po KULu, albo magister sztuki, klarnecista z odbytym 10 miesięcznym kursem zaocznym (1-2 razy w tygodniu) wg "wymyślaczy" maja większe przygotowanie do wykonywania prostej czynności jaką jest pośrednictwo w sprzedaży aniżeli inż budownictwa, prawnik czy nawet technik budowlany. Tak szumnie nazywany dokument wewnętrzny federacji pośredników miał być dekalogiem obowiązków a jest jedynie bełkotem skleconym na potrzeby chyba samych autorów którzy sami nie wiedzą na czym ma polegać ten „obowiązek” pośrednika. Z kilku kartek tego zapisu wynika że do „obowiązków” pośrednika wobec klienta należy skojarzenie stron za co pobiera opłaty często w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Za formę prawną aktu sprzedaży odpowiadają strony osobiście i... notariusz. Uzasadniony lament monopolistów jest wyrazem strachu przed zdrową konkurencją.
Pośrednik
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: robofix » 2012-12-04, 18:01

Zaraz o jakiej wiedzy na studiach zdobytej mówimy? I dla kogo naprawdę sa te studia? Po pierwsze wiedza, nic tak nie zastąpi wiedzy zdobytej w tej branży na doświadczeniu /praktycznie uczysz się cały czas/ Po drugie dla kogo te studia chyba tylko dla wykładowców. Bo patrząc po tym jak wykładają to dla nich odwalenie pańszczyzny jest za całkiem dobrą kasę i tu dochodzimy do clue zagadnienia. Artur Conan Doyle rzekł kiedyś jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, ze o pieniądze i w tym proteście starych wyjadaczy chyba to jest light motivem.
robofix
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Jerzy Pośrednik » 2012-12-04, 21:48

Szanowna Pani Redaktor! Pośrednicy i Zarządcy to licencja Rzeczoznawcy uprawnienia zasadnicza różnica.

Kolego Pośredniku jak się coś podaje jako pewnik, trzeba to mieć sprawdzone . Nie prawdą jest z wśród pośredników jest kilka tysięcy osób z podstawowym wykształceniem . Licencje w trybie uproszczonym (osoby wykonujące zawód pośrednika czynnie przed 3 lata przed chyba 1993 rokiem może 95 tego nie jestem pewny) to 1500 osób z których obecnie działa około 800.Z tych 800 około 300 ma wykształcenie wyższe Na dzisiaj jest około 20 000 pośredników licencjonowanych czyli udział pośredników ze średnim wykształceniem wynosi 2,5 % może 3 % Kolega jest mocno nie doinformowany. Co do szkoleń są szkoły i szkółki niedzielne od uczącego się zależy co wybierze, ale to i tak lepsze niż nic a to będzie po deregulacji.Licencje powinny być dla wszystkich którzy wykonują zawód pośrednika z prostym testem sprawdzającym minimum wiedzy powtarzanym co 3 /4 lata. Gdyby wszystkich objąć licencja to mogłaby w pełni działać odpowiedzialność zawodowa, dzisiaj odpowiedzialni są pośrednicy a ich pracownicy roi popelinę (czasami robią ja również pośrednicy ale oni odpowiadają). Gdyby ktoś traktował ten zawód poważnie 60/70 % osób pracują w nim na chwilę, mógłby ja poszerzać poprzez zdobywanie wyższych stopni np CCiM tak jak jest do w USA pozdrawiam J
Jerzy Pośrednik
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Janusz » 2012-12-05, 09:00

Pomijając ludzi rzeczywiście uczciwych to niestety, ale spotkałem się z osobami wykonującymi zawód pośrednika nieruchomości i po prostu mówiącymi, że klietna trzeba opie........, mówiąc, że szare jest różowe itp. na nic tu sie zdały studia bo brak jest jest często etyki zawodowej, a co tu dużo mówić uczelnią zależy na studentach więc będą pisać, że trzeba studiować tylko wiedza praktyczna kształci i rozwiązywanie problemów w realnym świecie, a nie na kolokwium na papierze. Owszem trzeba mieć jakieś podstawy prawne, ekonomiczne i techniczne, ale co z tego, że ktoś będzie wiedział co to jest plan miejscowy jak nie będzie wiedział czego szukać w nim.
Janusz
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Pośrednik » 2012-12-05, 12:11

Pośredniku Jerzy! Nawet gdyby był "1", słownie jeden pośrednik z ponadpodstawowym wykształceniem to można mówić o... uczciwości, braku równego traktowania czy nieprawidłowości, a w przypadku aż 1500 osób należy napiętnować nierówne traktowanie w dostępie do tak prostego wykonywania usług jak pośrednictwo w sprzedaży nieruchomości. To jedno, a drugie, to skąd pośrednik-Jurek ma wiedzę ile orłów z ponadpodstawowym wykształceniem dział lub nie działa? Przecież takiej ewidencji się nie prowadzi. Licencje nie w trybie uproszczonym a z awansu (innych kryteriów nie było), otrzymywały osoby, które parały się tym prostym zajęciem do 1997 roku. Absurdem kolejnym w tym tyglu absurdów monopolu jest to że na 22.000 licencjonowanych pośredników jest... około 200.000 biur pośrednictwa. Jak dodać "agentów" którzy wykonują od A do Z cała pracę posiadacza licencji to można mówić o patologii. Częstą praktyką w biurach pośrednictwa nieruchomości, jest zatrudnianie tzw. asystentów, czyli osób, które nie posiadają licencji, ale korzystają z licencji przełożonego bądź szefa - choć ot asystent odpowiada za prezentację mieszkań, prowadzenie bazy danych i załatwianie formalności, na dokumentach i umowach figuruje nie jego podpis, a podpis osoby posiadającej licencje. Taki asystent jest mniej kosztowny dla biura pośrednictwa, bowiem jego uposażenie może być niższe niż osoby z licencją.

Spróbuję w kilku punktach uzasadnić brak konsekwencji, celowości i uczciwości w roszczeniu grupy zawodowej do faktycznego ograniczenia dostępu do wykonywania zawodu pośrednika nieruchomościami.



1.Sprawa wymaganego dzisiaj od NOWYCH pośredników wyższego wykształcenia.

· Kilka tysięcy licencjonowanych pośredników ma wykształcenie... ponad podstawowe.

· Żaden licencjonowany pośrednik który uzyskał licencję awansem a nie na drodze akademickiej edukacji nigdy nie uzupełnił swojego wykształcenia do wymaganego wyższego, zatem mit o wymaganym wyższym wykształceniu został obalony.

2. Sprawa WYMOGU „ustawicznego” kosztownego dokształcania

· Za pieniądze można „zaliczyć” kurs, bez wymaganej weryfikacji w postaci jakiegokolwiek egzaminu.

· Obecnie „szkoleniowcy” w walce o pieniądze sprzedają „zaliczenia” za pomocą Internetu. Wystarczy zapłacić za treści ogólnie dostępne na stronach rządowych ażeby

„odhaczyć” wymuszony obowiązek „uczestnictwa” w szkoleniach. Obecność fizyczna już nie jest potrzebna, a wiedzy i tak nikt nie weryfikuje, zatem mit o wymaganym ustawicznym dokształcaniu został obalony, a LIST OTWARTY 10 FEDERACJI RYNKU NIERUCHOMOŚCI DO PREMIERA - W SPRAWIE OBRONY WYMOGÓW EDUKACYJNYCH jest absurdalnym pustosłowiem.

· Obowiązujące ustawy, dzienniki ustaw są ogólnie dostępne za darmo na stronach rządowych, a serwowana wiedza na wymuszonych kursach często nie dotyczy obowiązków związanych z wykonywaniem zawodu pośrednika

3. Sprawa licencjonowanych pośredników a ilość osób wykonujących zawód pośrednika

· Często na jednego pośrednika pracuje wiele osób którym zapis z 1997 odebrał możliwość samodzielnego wykonywania tego zawodu, co prowadzi do oszustwa, absurdu i patologii.

· Są biura które zatrudniają po 20 osób i podpierają się... 1 licencją.

4. Sprawa potrzebnej wiedzy do sprawnego wykonywania czynności przy nabyciu/zbyciu praw do nieruchomości

· Na jednej kartce można zawrzeć całą potrzebną wiedzę na temat pozyskiwania informacji ażeby zminimalizować niebezpieczeństwo przy zakupie czy sprzedaży nieruchomości. Pośrednik nie jest ani rzeczoznawcą ani prawnikiem.

· Weryfikacją dokumentów potrzebnych do transakcji zajmuje się i wymaga... Notariusz który prowadzi transakcję a nie pośrednik.

· Pośrednik działa w dobrej wierze i nie może odpowiadać za zatajenie czy przestępcze działanie jednej, lub obu stron.

· STANDARDY ZAWODOWE POSREDNIKÓW W OBROCIE NIERUCHOMOSCIAMI, USTALONE PRZEZ POLSKA FEDERACJE RYNKU NIERUCHOMOSCI określają bardzo enigmatycznie i eufemistycznie OBOWIĄZKI Pośrednika. W morzu pobożnych życzeń, oprócz powoływanie się na etykę, moralność, dobro klienta, na pięć kartek i zapisanych tam DUŻĄ CZCIONKĄ 39 paragrafów, tylko jeden z nich określa rolę pośrednika (reszta tekstu to i tak niespójny, nielogiczny, pełny błędów formalnych)

· Pośrednik co do zasady według polskiego prawa nie ponosi żadnej odpowiedzialności, ponieważ jego zadaniem jest tylko i wyłącznie skojarzyć ze sobą kupującego z sprzedającym i na tym się jego rola kończy.









Skoro jak „obrońcy” twierdzą, wyższe wykształcenie nie jest przeszkodą w dostępie do zawodu pośrednika, to dlaczego korporacje nie wymuszają posiadania akademickiego wykształcenia od swoich kolegów licencjonowanych pośredników z ponad podstawowym wykształceniem?
Pośrednik
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Baron » 2012-12-05, 12:43

Widoczna jest walka o klienta a nie o jego dobro.

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

Często podnoszonym argumentem za utrzymaniem licencji jest "troska" o klienta i ochrona jego majątku i stąd uzurpowanie sobie opłaty za usługę w procentach od sprzedawanego (kupowanego) majątku. Podam kilka przykładów gdzie taki model "wynagrodzenia" od wartości majątku a nie od wymiernych nakładów pracy, warto by wprowadzić.



1. Tłumacz. Uczestniczy często w umowach większych wartości (wiele milionów dolarów) a pobiera za swoją odpowiedzialną pracę od 30 do 80zł za zapisaną kartkę. Błąd w tłumaczeniu powoduje ogromne straty finansowe. Odpowiedzialność niewspółmiernie większa od pośrednictwa a nie "bierze" procentów od tłumaczonego majątku.

2. Mechanik samochodowy czy samolotowy. Od jego pracy zależy zdrowie, życie i majątek w postaci wartości samochodu lub samolotu. Wyobraźmy sobie, że właściciel "malucha" o wartości 1000zł zapłaciłby za wymianę klocków hamulcowych... 30zł a właściciel "Mercedesa" o wartości 200000zł zapłaciłby za tą samą czynność... 6000zł!

3. Lekarz. No, tutaj wyraźnie dostrzegamy "troskę" i wpływ na zdrowie i życie pacjenta. Zatem proponuję wynagrodzenie za leczenie wg statusu majątkowego albo wysokości ubezpieczenia. Proponuję Menela leczyć "pro bono" a migdałki wyciąć bogatemu pacjentowi za np. 120.000zł. Nieźle brzmi.

4. Kierowca autobusu, którego nasze zdrowie i życie leży w jego rękach też by nie pogardził opłatą za przejazd w procentach od majątku przewożonych osób. (oby ludziom żyło się lepiej hi hi hi)

5. Piekarz, kucharz, którego pomyłkę można przewidzieć i za to, że nas nie podtruł albo nie otruł strychniną za swoją usługę brałby np. % na podstawie kwitka miesięcznego wynagrodzenia klienta lub na podstawie kwitka od renty.

6. Murarz, architekt, którzy braliby nie od m2, za godzinę czy od dzieła, ale od wartości całego ukończonego domu. Dom może się zawalić, a inwestor straciłby dorobek życia. Zatem każdy wykonawca brałby swoje 3%. Tak jak przy sprzedaży domu do majątku uzurpują sobie takie podmioty jak: notariusz, tak zwane "państwo"(VAT i od czynności Cywiln0-Prawnych) i pośrednik. Każdy z tych ciał bierze swoje procenty a właściciel dziwi się dlaczego?

7. Noooo pani księgowa też mogłaby się załapać na ten model wynagradzania % od prowadzonych spraw, skoro jej błąd może klienta drogo kosztować.

8. itd., itd........itd.
Baron
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: jarekz » 2012-12-06, 13:27

Anna Maria Naściszewska to trener firmy HELIOS Edukacja, która organzuje szkolenia dla pośredników.

http://www.heliosedukacja.pl/szkolenie_ ... 1_165.html

KRN już od jakiegoś czasu z współpracuje HELIOS Edukacja i stąd te paskudne artykuły promocyjne i pseudowywiady. Nie dajcie sie robic w balona !
jarekz
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Paweł » 2012-12-07, 09:48

do jarkaz: a co to ma do rzeczy?
Paweł
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Paweł » 2012-12-07, 11:21

do jarkaz: a co to ma do rzeczy?
Paweł
 

Deregulacja – co dalej?

Postautor: Paweł » 2012-12-07, 14:05

do jarkaz: a co to ma do rzeczy?
Paweł
 

Następna

Wróć do okiem pośrednika

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość