Deregulacja czy dezorientacja

Deregulacja czy dezorientacja

Postautor: KRN » 2012-04-03, 10:09

Zapraszamy do dyskusji o artykule „Deregulacja czy dezorientacja ”.

Przeczytaj artykuł

KRN
Administrator
 
Posty: 4351
Rejestracja: 2007-12-28, 22:03
Lokalizacja: Kraków

Deregulacja czy dezorientacja

Postautor: Tadek » 2012-04-03, 10:09

a może by tak trochę konkretu.

Co to znaczy wysokie koszty dojścia do zawodu pośrednika i zarządcy?

Ile to jest?, jak to się ma do średniej krajowej zarobków ?

Jeśli mamy rozmawiać rzetelnie o sprawach trudnych to traktujmy się nawzajem poważnie a nie uprawiajmy nadal propagandy, Tym razem pod sztandarami jacy to my jesteśmy otwarci.
Tadek
 

Deregulacja czy dezorientacja

Postautor: law firm » 2012-04-09, 17:34

wszystkie zawody winny być otwarte - tylko tak działa się w prawdziwej demokracji - czyli brak koligacji rodzinnych lekarzy i prawnych, koneksji księgowych, komorników architektów czy taksówkarzy - nasz kraj ma niemal wszystkie zawody zamknięte a to wbrew konstutycji, gdzie stoi, że człowiek ma prawo do pracy i wykonywania zawodu
law firm
 

Re: Deregulacja czy dezorientacja

Postautor: Gość » 2012-04-10, 18:49

Tadek pisze:a może by tak trochę konkretu.<br />
Co to znaczy wysokie koszty dojścia do zawodu pośrednika i zarządcy?<br />
Ile to jest?, jak to się ma do średniej krajowej zarobków ?<br />
Jeśli mamy rozmawiać rzetelnie o sprawach trudnych to traktujmy się nawzajem poważnie a nie uprawiajmy nadal propagandy, Tym razem pod sztandarami jacy to my jesteśmy otwarci.
:lol:
Gość
 

Deregulacja czy dezorientacja

Postautor: M » 2012-04-17, 12:56

Deregulacja może generować spadek i tak ograniczonego zaufania do pośredników w obrocie nieruchomościami w rezultacie pojawiania się na rynku osób nie posiadających wiedzy fachowej, nie potrafiących prawidłowo odczytać choćby zapisów w księdze wieczystej, nie wspominając o głębszej wiedzy, znajomości ustaw "nieruchomościowych", prawa podatkowego, zakresu odpowiedzialności notariuszy, zakresu i form zabezpieczeń w umowach, procesów poprzedzających powstanie czy zmianę statusu nieruchomości, itd. W efekcie może zmniejszyć się popyt na nasze usługi - nie ma przecież obowiązku korzystania z nich. Może pośrednikami zostaną w ogóle wtórni analfabeci - skoro nie będzie wymogów dotyczących wykształcenia i w zasadzie sprzedawca ze straganu z ukończoną szkołą podstawową będzie mógł po zgłoszeniu takiego zamiaru rozpocząć "handel" prawami do nieruchomości. Jako osoba czynnie pracująca w zawodzie wiem, że właśnie dzięki swojej wiedzy wielokrotnie przeprowadziłem klientów przez skomplikowane transakcje, które bez mojej pomocy nie odbyłyby się lub rozpadły ze względu na nieprawidłowe przygotowanie stron do umowy, skutkowałyby również stratami finansowymi po stronie nabywców lub sprzedawców.



Liczba biur wzrasta gwałtownie - w moim mieście w ciągu ostatnich czterech lat, odkąd mniej więcej do otrzymania licencji nie jest wymagany egzamin państwowy i wystarczają studia kierunkowe i praktyka - wzrost ten wyniósł ok. 100%, powstało kilkaset nowych firm. Nasze usługi są warte dziś nawet o połowę mniej i coraz rzadziej pobieramy wynagrodzenie od obu stron transakcji - w efekcie nasze dochody są niskie lub żadne. Osobiście mam żal, czuje się oszukany przez Państwo, które zmusiło mnie do podjęcia półtorarocznej kosztownej nauki, ponadto nie zwróci mi straconego czasu i pieniędzy, także tych zainwestowanych w infrastrukturę biura, jeżeli moja firma upadnie. Jeszcze szybszy przyrost liczby biur, dodatkowo prowadzonych przez osoby niekompetentne - szczególnie w okresie kryzysu - może być zabójczy dla wielu z nas. Znam co najmniej kilku pośredników, którzy już nie dali rady z powodu kryzysu i wzrostu konkurencji i zamknęli swoje biura, choć działali długo, mieli wiedzę, doświadczenie i bazę stałych klientów. Deregulacja w obecnej sytuacji na rynku nieruchomości jest błędem. Jest pozorną szansą dla przeciętnego Kowalskiego na pracę, ale nie zapewni mu niestety dzisiaj chleba a tylko straty finansowe i kłopoty. W mojej ocenie deregulacja w naszym zawodzie, do którego dostęp jest łatwy, może mieć na celu tylko okresowe poprawienie danych statystycznych dotyczących stopy bezrobocia, bo faktycznie go nie zmniejszy! O stratach w portfelach klientów kupujących i sprzedających pod opieką "nieruchomościowych analfabetów" nie wspomnę!
M
 


Wróć do okiem pośrednika

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron